Narty Alpy - Narty Alpy - czerwcowe szaleństwo na lodowcuHintertux

Przejazdy na narty do Karpacza, kiedyś musi się skończyć u terapeuty. Ciągle trzeba omijać dziury. Nerwy są na porządku dziennym i nocnym. Raz wybrałem się na narty do Austrii. Tam można dostać zauroczenia. Góry nie tylko wysokie, ale też oszałamiająco przystosowane do narciarstwa. Narty Alpy, to jest to. Słoweńskie Alpy są fajne. Najprzyjemniejsze okolice na narty są związane z lodowcami. W tamtych rejonach można jeździć 365 dni w roku. Co prawda, w sezone zimowym jest zdecydowanie więcej terenów do snowboardowych szaleństw, ale jazda letnia na lodowcu, dostarcza innych świetnych przeżyć. Narty Alpy, to moja dewiza i wiem, że niedługo tam osiądę na stałe. Wycieczka przez Alpy jest niesamowitym wydarzeniem. Dla mieszkańca Rogalina, to droga bez końca. Zakręty i podjazdy niejednokrotnie uniemożliwiały jazdę. Choroba lokomocyjna pojawiła się jeszcze w okolicach Ziemi Kłodzkiej. Na przyszłość, lepiej jest jechać autostradą. Narty Alpy to dla nas nie był dobry pomysł. Jadąc do Ravenny musiałem pokonać Alpy. To trochę przerosło moją wyobraźnię. Długie, wakacyjne trasy przez góry nie należą do wyjątkowo przyjemnych. Bez opłaty za autostradę, jazda innymi drogami to droga cierniowa. Po zakrętach wymiotował prawię każdy. Jednak był też pozytyw. Narty Alpy, to nasz kierunek na zimę.